Veganmania in Wroclove

10714021_779362128803771_731798668252458790_o

Oto powód, dla którego wybraliśmy się na wrocławską Vaganmanię – grafika. Ot, co! Plakat na tyle nas zaintrygował, że postanowiliśmy się wybrać na wegańskie smaki. Zresztą nie tylko my – mimo mroźnej, wyborczej niedzieli przyszły dzikie tłumy! Na co dzień nie stronimy ani od mięsa, ani od warzyw, ale ponieważ o tych drugich wiemy zdecydowanie mniej – dlatego lubimy podpatrywać, CO JESZCZE można z nich zrobić. Warto wspomnieć też o miejscu spotkania – Centrum Rozwoju Zawodowego KRZYWYM KOMINIE. Wystarczy wcześniej zajrzeć do nich na stronę, żeby zobaczyć, co akurat organizują i do czego się przymierzają.

IMGP3847

IMGP3846

Skład wystawców był imponujący. Te kursywą- to miejsca, które znamy. Reszta miejsc wciąż czeka na naszą wizytę. Trochę tego jest – fakt, ale fajnie mieć „ściągę” i taki duży wybór vege smaków:
– Baszta
– Dobre Moce
– House of seitan
– Machina Organika
– Merapi Tempeh
Najadacze.pl vegan catering
– nono
– SLOGAN
– Sweet Piggy
– Świnki Trzy
– VEGA Bar Wegański
– Wegarnia
– Zielony Talerz
– Złe mięso
– Zmiany Zmiany
– Zupa

IMGP3828

IMGP3830

Nie mogłam się oprzeć tym nazwom: Bombilla i Wostok. Nasze torby były pełne po brzegi 😉
1

Do domu postanowiliśmy zabrać w pierwszej kolejności podwieczorek 🙂

IMGP3873
Tofurnik z brzoskwiniami od Najadaczy
IMGP3864

Ciasto czekoladowe z mąki żołędziowej oraz ciasto marchewkowe od Baszty
IMGP3876
A ponieważ wyczuwamy już okołoświąteczną atmosferę to od Najadaczy zapakowaliśmy jeszcze makowca. Zresztą gwoli wyjaśnienia – łasuchować lubimy bardzo, ale to co najbardziej podobało się nam w smaku tych słodkości to przyzwoity poziom cukru. Przyzwoity – czyli nie za duży, że nie wspomnę o tych ohydnie sztucznych lukrach, których na szczęście nie znajdziecie u Najadaczy.
IMGP3857

Spróbowałam również selera w liściach nori w ich wykonaniu.
2

Poszperałam i znalazłam na tą „rybę z selera” przepis.

Autorstwa organizatorów spotkania (źródło: Otwarte Klatki)

Składniki:
•1 seler
•1 paczka alg nori
•bułka tarta, sezam, wiórki kokosowe
•mąka pszenna ( można zastąpić inną, bezglutenową)
•kurkuma
•ziele angielskie
•liść laurowy
•przyprawa do ryb, poszukajcie takiej bez dziwnych, „chemicznych” dodatków
•ew. trochę soli
•olej do smażenia

Umytego i obranego selera kroimy na plastry grubości około 1 cm. Do gotującej się wody z przyprawami wrzucamy pokrojonego selera i gotujemy około 3 minut, tak aby był al dente i nie rozpadał się przy smażeniu. Ugotowanego selera owijamy w pocięte płaty nori. Następnie moczymy na moment w wodzie, aby glony lepiej przylegały do selera. Możemy też najpierw moczyć na sekundę pokrojone płaty nori, a następnie owijać nimi seler. Jak komu wygodniej. 😉 Mąkę pszenną mieszamy z wodą tak, aby uzyskać konsystencję ciasta naleśnikowego. Przygotowujemy panierkę. Mieszamy bułkę tartą, sezam i kokos. Przygotowanego selera zanurzamy w cieście oraz obtaczamy w panierce. Na patelni rozgrzewamy olej i smażmy seler z obu stron na złoto. Gotowy układamy na liściach ulubionej sałaty. Zdobimy oliwkami i plastrami cytryny.

Na koniec rzecz przepyszna, która zdecydowanie za szybko się skończyła 😉 – pasztet z soczewicy od Najadaczy.

Absolutne – must eat!
IMGP3851

Oczywiście nie mogło zabraknąć zakupów z soi. Poznański Merapi Tempeh też przyjechał na Nadodrze.

IMGP3823

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s